ZOO LUCIANO PONZETTO

 

Zoo Luciano Ponzetto – tragiczne porzucenie, będące skutkiem dramatu z 1974 roku, który głęboko zapadł w pamięć. Właściciel, który założył to zoo, niestety zmarł w wyniku ataku tygrysa. Pomimo wysiłków jego żony, by utrzymać działalność, brak następcy oznaczał koniec tej historii na początku lat 2000.

„Mam wspomnienie dobrze utrzymanego zoo, gdzie zwierzęta były traktowane z troską. W miesiącach lipcu i sierpniu było bardzo odwiedzane” – wspomina pan F., były burmistrz gminy. Ta opinia wydaje się być powszechnie podzielana, biorąc pod uwagę liczne wspomnienia, które się pojawiają.

„Zoo było głównie zamieszkane przez kotowate, z kilkoma niedźwiedziami, ale warunki życia były dyskusyjne” – relacjonuje.

„Pamiętam okropną fosę dla niedźwiedzi, całkowicie betonową, bez żadnej stymulacji i straszliwie przeludnioną!”


zoo luciano ponzetto

 

« Podczas mojej wizyty w 1995 roku, w parku było jedno stado lwów, jedno jaguarów oraz 4 lub 5 niedźwiedzi brunatnych w betonowej fosie. Pamiętam też dromadera w dużej drewnianej klatce niedaleko placu zabaw. W tamtym czasie właściciele wspominali o trudnościach finansowych (brak dotacji) i w związku z tym niemożności wprowadzenia ulepszeń. Byli pasjonatami zwierząt, ale ich wizja zoo nie odpowiadała już obecnym normom. Na szczęście park zamknięto w 2002 roku, choć uważam, że było to zbyt późno, biorąc pod uwagę ciasne rozmiary wybiegów i brak zmian przez 20 lat. To były inne czasy... »

Rzeczywiście, dziś, ponad dwa lata po jego nabyciu, rada departamentalna podjęła się rewitalizacji drogi prowadzącej do Puy de Dôme. Uważana za czarną plamę na krajobrazie, wrzód według burmistrza Orcines, Jean-Marca Morvana, droga została przemyślana na nowo po pracach związanych z usuwaniem azbestu, wykopaliskach archeologicznych, mojej interwencji oraz pracy buldożerów. Tak zaczyna się nowa era, w której owce zastąpiły wilki.

Najnowsze artykuły